piątek, 26 stycznia 2018

Dramatyczne wydarzenia na trasie - Volvo Ocean Race


Niedawno zakończył się 4 etap regat okołoziemskich Volvo Ocean Race. Jutro rozpoczną się zmagania w Hong Kongu w startach In-Port-Race.
Na tym odcinku, pomiędzy Melbourne a Hong Kongiem, było na pewno wiele emocji i to nie tylko tych sportowych. To zacznijmy od początku. 



Człowiek za burtą


Niedzielne popołudnie, 14 stycznia. Siła wiatru 15-20 w.  Z pokładu prowadzącego San Hung Kai/Scallywag wypadł członek załogi, Alex Gough. Zdarzenie miało miejsce podczas zmiany żagli. Załodze udało się podjąć go na pokład w zaledwie siedem minut. Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale załoga na pewno przeżyła dramatyczne chwile. 

Alex w trakcie wymiany żagli powinien mieć na sobie kamizelkę ratunkową lub pasy bezpieczeństwa. Nie miał, dlaczego? Rutyna, brawura, brak czasu? Tego się nie dowiemy. Na pewno to zdarzenie uświadomiło wszystkim jak ciężko jest zobaczyć i podjąć człowieka za burtą. Na jednym z rejsów, również wykonywaliśmy taki manewr i to nie dla zabawy czy szkolenia, takie doświadczenie potrafi sporo nauczyć. 

Jak całą sprawę komentuje kapitan drużyny i sam poszkodowany?
“The main thing is, we got him back on board. He’s safe. But I think it’s shown everyone how hard it is to see the guy in the water. Even on a sunny day, 18 knots of wind… You wouldn’t want to be doing this in 20 knots in the dark.” - David Witt, skipper
 Jak widzimy dla wszystkich najważniejsze jest bezpieczeństwo wszystkich członków załogi. Nie jest aż tak trudno podjąć człowieka przy dobrej pogodzie, ale zadbajmy wszyscy o własne bezpieczeństwo, szczególnie w trudnych warunkach i w nocy. 
“I was pretty stupid, but luckily the guys were on to it. They turned around bloody quickly. I’m good. I’m fine. It was a bit scary… But off we go again.” - Alex Gough, crew member
Poniżej zamieszczam nagranie prosto z pokładu:



Kolizja na trasie


W piątek 19 stycznia miało miejsce kolejny, tym razem fatalny w skutkach, wypadek. O godzinie 1723 UTC, około 30 Mm od linii mety jacht załogi Vestas 11th Hour Racing zderzył się ze statkiem rybackim. 

Z załogi jachtu nikt nie ucierpiał, jednak nadali oni wywołanie w niebezpieczeństwie Mayday w imieniu statku rybackiego. Dziewięciu członków załogi rybackiej zostało podjętych przez przepływający w pobliży statek handlowy. Jedna osoba została transportowana helikopterem, jednak nie udało się jej uratować. 

Vestas 11th Hour Racing doznał znacznych uszkodzeń kadłuba, jednak bez asysty dopłynął do Hong Kongu. 

Przyczyny wypadku nie są znane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz