piątek, 15 marca 2019

Pierwsze wyjście na skitoury


Dzisiaj będzie o nowej dla nas (a w szczególności dla mnie :D) aktywności - czyli o moim pierwszym wyjściu (i zjeździe rzecz jasna) na ski-tourach! W następnym sezonie na pewno wybierzemy się znowu!


Zacznę od tego, że ja owszem od kilku lat jeżdżę na nartach dosyć regularnie, ale nigdy nie miałam z kim, ani na czym chodzić na nartach pod górę. ;) Ale za to Bercia parę lat temu (kiedy jeszcze jeździła na nartach, a nie snowboardzie) wychodziła na parę górek. Tak więc doszła do wniosku, że pokaże mi mniej więcej o co w tym wszystkim chodzi. :D


Przygotowania do podejścia :)

Na naszą pierwszą trasę wybrałyśmy szlak na Halę Kondratową z Kuźnic, 
ze względu na mały stopień trudności i wypożyczalnię sprzętu w okolicy. ;)
Trasa w górę

Początkowo podchodziłyśmy niebieskim szlakiem pieszym, koło hotelu górskiego Kalatówki, a nieco wyżej zmieniłyśmy trasę na szlak narciarski docierający do schroniska na Hali Kondratowej.



Prawie pod schroniskiem

Powrót do Kuźnic okazał się dużo szybszy. ;)
Zjazd rozpoczęłyśmy od trasy narciarskiej, którą podchodziłyśmy na Halę, a dalej na dół do Kuźnic zjechałyśmy nartostradą, która biegnie od Doliny Goryczkowej.


Trasa w dół

Pogoda podczas całej wycieczki nam dopisywała, co zresztą widać po zdjęciach.
Wrażenia ze zjazdu trasą narciarską były nieporównywalne ze zjazdem po szerokich i wyratrakowanych stokach. Bliskość drzew po obu stronach trasy na pewno dodawała dreszczyku emocji. ;)

Niestety urlop szybko się skończył i póki co pozostało mi szukać sprzętu na następny sezon. ;D


Widoki z Hali Kondratowej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz