niedziela, 21 czerwca 2020

Rowerem nad jezioro Żarnowieckie


Wycieczka rowerowa


Co prawda zazwyczaj nie opisujemy tutaj jednodniowych wycieczek, które dosyć często nam się przytrafiają, jednak są dwa powody, dla których taki wpis powstał. Po pierwsze, myślę, że okolice jeziora Żarnowieckiego są warte uwagi i opisania. Po drugie, w tym roku mocny akcent kładziemy na takie jednodniowe wypady.

Trasa


Przejechana trasa
Nasza trasa

Tego dnia przejechałyśmy ponad 100 km! Co dla nas jest rekordową odległością przebytą w czasie jednego dnia. Większość naszej trasy to były leśne ścieżki rowerowe (szlaki: Reda - Wejherowo MTB oraz Turystyczny Szlak Północnych Kaszub). 

Droga, którą zaplanowałyśmy praktycznie nie różniła się od tej rzeczywiście przebytej trasy. Z wyjątkiem jednego momentu, w którym nie udało nam się za pierwszym razem odnaleźć właściwego zakrętu.

Bercia: Na szczęście zgubiłyśmy się tylko ten jeden raz ;)

Trasę zaczynałyśmy standardowo z Gdyni - w lekkim porannym rozleniwieniu udało nam się popakować wszystkie potrzebne rzeczy i po kawie wyruszyłyśmy na naszą pierwszą setkę!

Paula: Nie wiedziałyśmy jak długo zajmie nam przejechanie całej trasy, ale w razie gdybyśmy nie miały już sił na dalsze pedałowanie mogłyśmy wsiąść w SKMkę.

Pierwszy kryzys pojawił się w Wejherowie, po przejechaniu 25 km, a więc w połowie drogi nad jezioro. Była już godzina 14, więc głód dał o sobie znać. Po krótkiej przerwie na obiad ruszyłyśmy w dalszą drogę (chociaż były już nieśmiałe głosy, które nawoływały do powrotu). 

Turystyczny Szlak Północnych Kaszub
Tak wyglądała większa część trasy

Droga z Wejherowa była już dosyć przyjemna, było tylko kilka nieprzyjemnych wzniesień. Kolejny postój zrobiłyśmy w lasach w okolicy Piaśnicy Wielkiej. Nie ma tam jednak typowej atrakcji turystycznej, która kojarzyłaby nam się z miłym spędzaniem czasu (chociaż las piękny), a miejsce pamięci o ofiarach II WŚ.

Miejsce Kaźni w lasach piaśnickich

Piaśnica - Miejsce Kaźni
Piaśnica - Miejsce Kaźni

Piaśnica jest niewielką wsią w powiecie wejherowskim, w okolicach której w czasie II WŚ niemieckie oddziały dokonały jednego z największych masowych egzekucji. Wszystko zaczęło się w październiku 1939 r i trwało do kwietnia 1940 r. 

W Piaśnicy zginęło od 12 tys do 14 tys ludzi. Ofiarami zbrodni byli głównie Polacy zamieszkujący region Kaszub, przedstawiciele inteligencji, ludzie budujący miasto i port Gdynia, Polacy sprowadzeni z głębi Rzeszy oraz osoby niepełnosprawne wywiezione ze szpitali psychiatrycznych Pomorza Zachodniego (głównie narodowości niemieckiej, ok 2000 osób).

Bercia: Myślę, że warto czasami zatrzymać się w miejscu pamięci ofiar II WŚ, aby historia nie zatoczyła koła. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy w kraju europejskim część społeczeństwa jest dehumanizowana, zezwala się na poniżanie i agresję wobec mniejszości i odmawia się tym ludziom podstawowych praw człowieka. 

Do celu zostało nam ok 15 km. Połowa część drogi prowadziła w dalszym ciągu przez las, część drogą szutrową, część asfaltem (już po dojechaniu do jeziora). W czasie jazdy na szutrowym odcinku trasy mogłyśmy podziwiać ogromne nagromadzenie ogromnych słupów energetycznych (prawdopodobnie ma to związek z bliskością elektrowni).

Wycieczka rowerowa
Krótki przystanek

W planach miałyśmy wjechać na jedno z  najwyższych wzniesienie w okolicy (przewyższenie ok 100 m w ciągu ok 1 km). Na nim znajduje się kompleks turystyczno-rekreacyjny "Kaszubskie Oko".

"Kaszubskie Oko"

Wieża widokowa "Kaszubskie Oko"
Wieża widokowa "Kaszubskie Oko"

To wieża widokowa otwarta w 2006 roku, znajdująca się w małej miejscowości Gniewino. Sama wieża ma 44 m wysokości, a dodatkowo znajduje się na 113 m n.p.m. Na górę można wjechać windą lub wejść po 212 schodach, a na górze, jeżeli mamy szczęście do pogody, można zobaczyć jezioro Żarnowieckie, górny zbiornik elektrowni wodnej, farmę wiatrową, a nawet morze. 

Co ciekawe wieża i otaczający ją park z lotu ptaka imitują oko, stąd też jej nazwa. Dookoła wieży znajdują się Stolemy - olbrzymy, które według kaszubskich legend zamieszkiwały te tereny przed wiekami. Przypisuje się im zbudowanie półwyspów, a nawet postawienie kamiennych kręgów, które w rzeczywistości są dziełem Gotów.

Stolemy w kompleksie "Kaszubskie Oko"
Stolemy w kompleksie "Kaszubskie Oko"

W Kaszubskim Oku znajduje się wiele atrakcji dedykowanych dla dzieci, np. wyżej wspomniane figury Stolemów i dinozaurów, pole do mini-golfa, ogromne szachy, place zabaw oraz mini park linowy. 

Na miejscu po obejściu całego kompleksu i zdecydowaniu, że na wieżę widokową nie wchodzimy (tego dnia była mocno ograniczona widoczność) poszłyśmy do pobliskiej restauracji na kawę i zasłużone ciasto.

Po przejechaniu najcięższego odcinka trasy i zasłużonym odpoczynku zjechałyśmy na chwilę nad jezioro oraz w pobliże elektrowni jądrowej, jednak teren był tak ogrodzony i zarośnięty dookoła, że nie udało nam się zobaczyć nic poza wieżami (obserwacyjnymi?) należącymi do kompleksu.

Jezioro Żarnowieckie

jezioro Żarnowieckie
Jezioro Żarnowieckie

O samym jeziorze niewiele można powiedzieć. Jest to typowe jezioro rynnowe, więc stosunkowo długie i wąskie. Z długością 7,6 km i szerokością 2,6 km znajduje się ono na 20 miejscu na liście największych jezior Polski (chociaż jego powierzchnia to zaledwie 13% powierzchni jeziora Śniardwy). 

Jezioro samo w sobie ma dużo do zaoferowania dla fanów wszelkich sportów wodnych. Znajduje się na nim kilka przystani jachtowych, kąpieliska (bardzo wysoka jakość/czystość wody). Na terenie zbiornika co roku organizowany jest triathlon. Jest to również, znakomite miejsce do wędkowania, zarówno z brzegu jak i z łodzi. 

Historia tego jeziora również jest ciekawa. W okresie dwudziestolecia międzywojennego granice państwowe w okolicy jeziora zbiornika była ciekawie poprowadzona. Teren jeziora oraz wieś Nadole należały do Polski. Takie poprowadzenie granic sprawiało, że jedyne połączenie Nadola z Polską prowadziło przez wodę. Na pamiątkę po dawnych czasach do dzisiaj w lipcu odbywa się pielgrzymka wodno-piesza z Nadola do Żarnowca.


Rury elektrowni szczytowo-pompowej
Rury elektrowni szczytowo-pompowej (każda ma średnicę ok 7, 5 m!)

W bezpośredniej okolicy jeziora znajdują się dwie elektrownie. Jedna czynna, elektrownia szczytowo-pompowa, która z resztą jest największą tego typu elektrownią w Polsce. Druga z nich to niedokończona budowa pierwszej elektrowni jądrowej w naszym kraju. 

Elektrownia Jądrowa 


Historia obiektu zaczęła się w 1982 r. Wtedy, w miejscu zlikwidowanej wsi Kartoszyno, zaczęła się budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Było to ogromne przedsięwzięcie, sama elektrownia miała zajmować 70 ha (z zapleczem i wspomagającymi zabudowaniami 425 ha). Elektrownia miała posiadać cztery bloki energetyczne. Uruchomienie pierwszych dwóch planowane było na rok 1989 i 1990.

Planowana budowa elektrowni od początku spotkała się z falą protestów, które zaogniły się po katastrofie w Czarnobylu. W 1989 r budowa została wstrzymana w celu zebrania danych dot. bezpieczeństwa przedsięwzięcia, natomiast grudniu 1990 r. podjęto decyzję o jego likwidacji. 

W latach 2009 i 2010 ponownie pojawiły się plany budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu, jednak do dzisiaj obiekt niszczeje i popada w ruinę. 

Powrót do domu

Zachód słońca
Zachód słońca 

Do domu wracałyśmy tą samą drogą z jednym dłuższym przystankiem (w Wejherowie). Powrót zajął nam zdecydowanie mniej czasu. Jadąc nad jezioro zbierałyśmy materiały do filmowej relacji, które niestety okazały się być jakości nienadającej się do publikacji. 

Bercia: Była to pierwsza tak długa trasa przejechana przez nas jednego dnia, dlatego też mocno odczuwałyśmy zmęczenie wieczorem oraz następnego dnia. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Kim jesteśmy?



Cześć! Prowadzimy ten blog aby dzielić się z Wami naszymi przygodami. Jest to nasze miejsce w sieci, dlatego też znajdziecie tutaj posty na tematy bliskie naszym sercom.

Paula & Bercia

Instagram

Facebook