Góry


Dzisiaj będzie o nowej dla nas (a w szczególności dla mnie :D) aktywności - czyli o moim pierwszym wyjściu (i zjeździe rzecz jasna) na ski-tourach!
W następnym sezonie na pewno wybierzemy się znowu!

 
W okresie, gdy za oknem zimno i śnieżno, często wracamy myślami do tych ciepłych dni. Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić wspomnieniami z tegorocznej wycieczki w Góry Stołowe. Co tu dużo mówić, zapraszam do oglądania :)
 
Jakiś czas temu pisałam, że wybieramy się w góry stołowe pod namiot i chyba nadszedł czas by ten wyjazd opisać. 😉
 
Właśnie zbliża się kolejna wyprawa (jeżeli można tak nazwać parudniową wycieczkę 😉) i powoli zabieramy się za pakowanie. No właśnie, ale jak się spakować tak, żeby na każdym kroku nie myśleć o bolących ramionach i zbędnych rzeczach?
 
To była nasza pierwsza wspólna, kilkudniowa wycieczka w góry. Za cel podróży obrałyśmy sobie Tatry. Czy było warto? Jasne, na pewno było ciężko, ale całe otoczenie nam to wynagradzało.