czwartek, 26 października 2017

Gager


Widok na marine.
Wróćmy dzisiaj do pierwszego kapitańskiego rejsu. Miała być wyprawa wokół Rugii, no cóż... nie wyszło, ale za to odkryliśmy nowe zakątki wyspy. Na ostatni postój dotarliśmy do Gager. Jest to mała miejscowość, ale za to niezwykle urokliwa. 

Opis

Nie jest to miejsce dla ludzi lubiący wielkomiejski gwar. Co tam możemy zobaczyć? Punkt widokowy, z którego możemy obserwować zarówno statki w zatoce jak i na pełnym morzu. 

Jak się dobrze poszuka to wśród domków można znaleźć stoisko z tradycyjnym Fishbrötchen w wersji, którą bardzo lubię, czyli wybierasz sobie rybę wędzoną (lub nie), warzywa i Pan wkłada do ciepłej bułki :) Niby proste, a jak bardzo cieszy. 

Sklep, to ciężki temat  w Gager, na pewno są dwa sklepy. Jeden mniejszy, drugi większy. Nie jakieś nie wiadomo jakie markety, ale rzeczy pierwszej potrzeby można dostać. 


Punkt widokowy.


Marina


W marinie jest wszystko co potrzeba, czyli prąd, woda i sanitariaty. Ale zacznijmy od początku. Na podejściu trzeba uważać, żeby nie wyjść z toru w prawą stronę. Na mapach papierowych, które mieliśmy na jachcie, głębokości wyglądały gorzej, niż na tych dostępnych w internecie, a dno raczej kamieniste. 

Jeśli chodzi o cumowanie, to stoi się na bojkach, po zewnętrznej stronie pirsu jest możliwość (dla większych jednostek) zacumowania longside. Głębokości ok 4,7 m.


Źródło: https://www.marina-guide.de
Gager


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz