piątek, 3 stycznia 2020

Szczeliniec Wielki

Nasz cel trzeciego dnia wycieczki

Szczeliniec Wielki jest najwyższym szczytem Gór Stołowych, mimo swojej niezbyt wymagającej wysokości 919 m n.p.m. Jego szczyt widać już z daleka, ponad drzewa wyłania się wielki skalny stół. ;) Nam udało się wejść na Szczeliniec 3 lata temu, podczas naszego drugiego dłuższego wypadu w góry.

Widok na Szczeliniec w przeddzień zdobycia ;)

Góry stołowe przyciągnęły nas do siebie niezwykłymi formacjami skalnymi i wąskimi szczelinami skalnymi. Była to nasza pierwsza wycieczka z namiotem na plecach, a teren sprzyjał właśnie takiemu noclegowi. Nie było problemem rozbić się na polu namiotowym ani obok schroniska PTTK.

Wycieczkę rozpoczynałyśmy ze schroniska PTTK Pasterka, a sama wędrówka do schroniska "Na Szczelińcu" nie zajęła nam dużo czasu. Na szczycie niestety nie powitały nas osławione panoramy Sudetów, ale mgła i duża wilgotność powietrza. Na szczęście w czasie naszego pobytu na górze sytuacja się trochę polepszyła i udało się zrobić parę zdjęć.

Poranek nie zwiastował pięknych widoków...

Na górę można dostać się z dwóch stron - tak jak my, od Pasterki, lub od strony Karłowa, niewielkiej wsi w pobliżu.

W sezonie niestety na szlakach i samym szczycie są tłumy turystów. Szlaki są łatwe, nawet dla rodzin z dziećmi, dodatkowo od strony Karłowa dość wysoko można podjechać samochodem. Dlatego jeżeli będziecie chcieli wybrać tam w sezonie, polecam bardzo wcześnie wstać. ;) Na Szczelińcu znajduje się oprócz schroniska ciekawa trasa turystyczna im. Franciszka Pabla, która w sezonie jest biletowana.

Już prawie na szczycie

Wcześniej będąc w Górach Stołowych zdążyłam już przejść tą trasę, ale mimo że Bercia jeszcze jej nie widziała, nie zdecydowałyśmy się na wejście. Dwa dni wcześniej podziwiałyśmy już Błędne Skały, a że już wtedy szłyśmy gęsiego za tłumem ludzi, więc na tak krótki okres miałyśmy dość takich tłumów. Co ciekawe, właśnie w Błędnych Skałach i na Szczelińcu kręcono film Opowieści z Narnii: Książe Kaspian. Wybierając się na którąś z tych tras, warto nie mieć ze sobą zbyt dużych plecaków - niektóre przejścia są na tyle ciasne, że ciężko się przecisnąć nawet z plecakiem w ręku.😃


Po kawie na szczycie, kilku zamglonych zdjęciach i zjedzeniu drugiego śniadania zeszłyśmy szlakiem prowadzącym do Karłowa. Ścieżka jest cała wyłożona kamiennymi schodami, więc zejście zajęło nam jeszcze mniej czasu niż zejście. ;P Niestety zaraz po wejściu do wioski dopadła nas porządna ulewa, więc schowane na przystanku obgadywałyśmy dalszą podróż.

Mgła lekko się rozwiała, coś tam udało się dostrzec ;)


A jak podobało nam się w Górach Stołowych?
Było bardzo dużo ludzi i sporo szlaków łączących ciekawe miejsca wiedzie przez wioski i miasteczka. Same formacje skalne są ciekawe, natomiast dużo lepiej wybrać się chociaż na jeden dzień na czeską stronę, aby tam pochodzić po szlakach. My jeden dzień poświęciłyśmy na Polické stěny i muszę powiedzieć że szlaki, którymi chodziłyśmy były dużo ciekawsze i mniej zaludnione niż polskie.

Przeciskanie się z plecakiem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kim jesteśmy?



Cześć! Prowadzimy ten blog aby dzielić się z Wami naszymi przygodami. Jest to nasze miejsce w sieci, dlatego też znajdziecie tutaj posty na tematy bliskie naszym sercom.

Paula & Bercia

Instagram

Facebook