sobota, 29 lutego 2020

Bergamo


Bergamo - Stare miasto (Citta Alta)

W Bergamo byłyśmy pod koniec zeszłego roku - po wyjeździe możemy stwierdzić, że listopad to nie jest najlepszy moment na te tereny, ale i tak było cudownie!

Do Bergamo poleciałyśmy 18 listopada 2019. Loty znalazłyśmy trochę wcześniej, plan był by spędzić jeden dzień w Bergamo i jeden w Bremie, gdzie miałyśmy przesiadkę na lot do Gdańska.  W dniu wylotu byłyśmy na lotnisku wcześniej, przez co oczekiwanie na lot nam się trochę dłużyło. 

Bercia: Należę do osób, które raczej się nie spóźniają i zawsze wolą być wcześniej w razie "W". Do tego nie mam też dużego doświadczenia w podróży samolotem, bo była to moja druga samodzielna tego typu wycieczka. Zdarzało się wcześniej, że leciałam z rodziną na wakacje, jednak wyglądało to trochę inaczej, raczej niczym się nie przejmowałam. Teraz to wszystko jest stresujące: czy zdążymy na lotnisko (odpowiedni pociąg), kontrola bezpieczeństwa itp. 


Kolejka miejska którą dojeżdżałyśmy z obrzeży Bergamo
Pierwsze widoki za dnia
Lot nie trwał długo i w Bergamo byłyśmy 21:30. Pojechałyśmy jednym z ostatnich autobusów do centrum i tu zaczęły się schody. Uciekł nam ostatni autobus, którym mogłyśmy podjechać chociaż część drogi do miejsca noclegu w miejscowości Alzano Lombardo. 

Bercia: Okazało się, że nasza kwatera Airbnb jest dobrze skomunikowana z Bergamo, jednak tylko w dzień. Niestety zarówno przylot jak i wylot miałyśmy o takich porach, że nie dało się złapać żadnego transportu (mieszczącego się w naszym budżecie).

Deszczowa pogoda we Włoszech
Przez cały wyjazd ukrywałyśmy się pod kurtkami ;)

Nocny spacer na kwaterę

Do przejścia miałyśmy ok 4,5 km, jak się okazało praktycznie cały czas pod górkę. 😜 Byłoby znacznie przyjemniej gdyby nie padało. Generalnie to się okazało, że nasza miejscówka nie jest w Bergamo, tylko w pobliskiej miejscowości, dlatego też był tam problem z autobusami, a jedyną alternatywą to było coś w rodzaju naszej SKM. Nie ma jednak co narzekać, po północy udało nam się dotrzeć na miejsce, a ubrania do rana wyschły.


Paula: Samo mieszkanie było super urządzone, dosyć spore i miało naprawdę wygodne łóżko! 😊 Chociaż po takim spacerze myślę że nawet w niewygodnym bym padła. 😉

Wyjazd do Citta Alta
Podjazd kolejką

Kolejka do Cita Alta 


Cały następny dzień poświęciłyśmy na zwiedzanie. Po śniadaniu pojechałyśmy pociągiem do centrum - w godzinach dziennych z poruszaniem się komunikacją miejską nie było w ogóle problemu. W planach na początek był wjazd ponad stuletnią kolejką linową do starszej części miasta, tzw. Cita Alta. Co prawda same wagoniki wyglądają już dosyć współcześnie, ale widoki podczas wjazdu są naprawdę urokliwe! Kolejka częściowo prowadzi przez korytarz porośnięty bluszczem, a w miarę wyjeżdżania w górę odsłaniała się deszczowa panorama Bergamo.

Widok na Citta Bassa
Widoki z Citta Alta

Spacer murami obronnymi


Po wyjechaniu na górę stwierdziłyśmy że ubieramy spodnie przeciwdeszczowe - rozpadało się na dobre, a my chciałyśmy zobaczyć miasto nie czekając aż przestanie.

(Od południowej części) Cita Alta jest otoczona weneckim murem obronnym z którego oglądałyśmy miasto poniżej. Chciałyśmy przejść ścieżka wzdłuż murów aż do następnej kolejki prowadzącej na drugie wzgórze, na którym znajduje się zamek Castello di San Vigilio.


Instrument przy Cannoniera di San Giovanni
Tajemniczy instrument
Po dotarciu do muru naszym oczom ukazała się panorama Dolnego Miasta. Pomimo tego, że widzialność nie była najlepsza, widoków nam nie brakowało. 

Spacerując zgodnie z planem minęłyśmy po drodze bramę Porta San Giacomo, kazamaty Cannoniera di San Giovanni, które niestety w tym okresie były zamknięte oraz ciekawy pomnik, który od razu nas przyciągnął swoim widokiem. Jak się okazało był to przyrząd astronomiczny, którego przeznaczenia możemy się tylko domyślać.

Chwilę później dotarłyśmy do zamkniętej z powodu renowacji stacji kolejki. Na drzwiach była informacja o autobusowej komunikacji zastępczej - może już nie ten sam klimat, ale i tak warto by było tam wjechać. Niestety na autobus trzeba było długo czekać, dlatego też zrezygnowałyśmy z tego punktu wycieczki. 


Fontanna di Piazza Vecchia
Fontanna di Piazza Vecchia

Bercia: Na szczycie planowałyśmy znaleźć jakąś przytulną kawiarnię, organizm powoli zaczynał domagać się zwyczajowej kawy przedpołudniowej. Ehh.. . te nawyki 😉 

Skierowałyśmy się w stronę centrum Cita Alta. W deszczu, powolnym krokiem spacerowałyśmy po wąskich alejkach mijając różne sklepy i małe restauracje. 

Bercia: Spacerując po brukowanych alejkach trzeba było bardzo uważać. Bardzo ślisko było.

Cattedrale S. Alessandro
Cattedrale S. Alessandro

Citta Alta


Po niedługim czasie doszłyśmy do placu Palazzo della Ragione, przy którym udało nam się odnaleźć ozdobną fontannę, kilka większych restauracji wokół oraz dwa zabytkowe budynki kościelne: Katedrę Cattedrale S. Alessandro oraz Bazylikę Santa Maria Maggiore.

Wnętrze katedry S. Alessandro
Wnętrze katedry 

Katedrę postanowiłyśmy zobaczyć też od środka. Chociaż budynek z zewnątrz jest zdobiony wieloma rzeźbami, to jednak fasada jest dosyć skromna i nic nie wskazuje na to co zobaczymy w środku. Kościół ma jedną nawę, wzdłuż której znajduje się sześć bogato zdobionych kaplic. Wejście do siódmej kaplicy, nieco skromniejszej, znajduje się po prawej stronie po przejściu nawy głównej. Została ona poświęcona papieżowi, który pochodził z Bergamo (Jan XXIII). Znajdują się w niej relikwie papieża, m. in. trumna oraz tiara.

Na Piazza Vecchia
Na tłumy turystów nie mogłyśmy narzekać ;) 

Zwiedzania drugiej świątyni nasz budżet nie obejmował (bilet ok 10 - 12 Euro). Dlatego też świątynie zobaczyłyśmy tylko od jej zewnętrznej strony, co nie znaczy że nie warto zobaczyć jej w środku. Kościół zbudowany został w XII wieku, a jego wnętrze jest w barokowym stylu. Bazylika posiada dwa wejścia, północne - Portal Czerwonych Lwów wychodzący na Piazza del Duomo oraz południowe wejście - Portal Białych Lwów wychodzący na Piazza Rosate.


Po przejściu większej części starówki w końcu udało nam się znaleźć spokojne miejsce na kawę - małą cukiernię z przystępnymi cenami (Nessi Bergamo Alta).


Bercia: Jak już weszłyśmy do środka okazało się, że kurtka, którą uważałam za lekką, małą i wodoodporną jest tylko lekka i mała. Po zdjęciu wierzchniej warstwy wyglądałam jak zmokła kura (albo raczej kaczka) i nic dziwnego, bo kurtka puchowa, którą miałam pod spodem zupełnie straciła na sprężystości. 😒


Fort Rocca di Bergamo
Na terenie fortu
Po naładowaniu baterii poprzez spożycie kofeiny udałyśmy się na poszukiwanie skrytek. Nie było ich wiele na terenie Citta Alta. Do niektórych musiałyśmy się wrócić, a finalnie okazało się, że i tak ich nie ma na miejscu. Jednak to również w poszukiwaniu skrytki trafiłyśmy na ciekawe miejsce, które nie zwróciło naszej uwagi patrząc na mapę (co za niedopatrzenie!) - Fort Rocca di Bergamo, który powstał w 1331 roku, obecnie jest to XIX-wieczne muzeum, które niestety było już zamknięte. Jednak same zabudowania otacza niewielki park, w którym znajduje się kilka eksponatów oraz widok na Citta Alta.

Rzut oka na stare miasto z Fortu Rocca di Bergamo
Ostatni rzut oka z fortu

Citta Bassa


Ciastko do kawy nie nasyciło nas na długo, a była już pora mocno obiadowa. Zjechałyśmy więc do centrum Bergamo z misją znalezienia czegoś konkretniejszego do zjedzenia. Jak się okazało, zadanie nie należało do najprostszych. Większość restauracji była zamknięta, część miała się niedługo zamknąć. Popołudniowa sjesta to coś czego nie uwzględniłyśmy w planie dnia 😉

Przeszłyśmy przez centrum dwukrotnie w poszukiwaniu otwartego i niedrogiego miejsca. Po drodze mijałyśmy liczne monumenty oraz Jarmark Bożonarodzeniowy, co skutecznie spowalniało tempo marszu. W końcu trafiłyśmy do pizzerii, która była bardziej fast foodem niż restauracją, jednak pizze mieli bardzo dobrą (Gusto Pizza).


Deszczowe Citta Bassa
Deszczowe Citta Bassa

Bercia: Do tego stopnia, że po powrocie do Gdynii musiałam znaleźć dobrą pizzerie i teraz nasze obiady na mieście mają tylko jeden cel 😉

Po długo wyczekiwanym objedzie przeszłyśmy się jeszcze po Bergamo. Punktami, które warto zobaczyć w Dolnym Mieście na pewno są Porta Nuova - brama zbudowana w 1837 roku w stylu neoklasycznym. W jej pobliżu znajduje się kościół Santa Maria Immacolata, który niewątpliwie wyróżnia się złota figura, która jest kopią La Madonniny z katedry w Mediolanie. W niedalekiej odległości od bramy, znajduje się drugi budynek, który jest jednym z symboli Dolnego Bergamo - Torre dei caduti (Wieża Upadłych). Budynek powstał w XX w. obecnie znajduje się tam muzeum, w którym można zapoznać się z historią Bergamo. Sama wieża ma wysokość 45 m i jest doskonałym punktem widokowym.

Pomnik Francesco Nullo
Pomnik Francesco Nullo

Spacerując po mieście natknęłyśmy się na polski akcent - pomnik pułkownika Francesco Nullo, dowódcy urodzonego w Bergamo, który zmarł w Krzykawce (tj. polska wieś w województwie małopolskim) 5 maja 1863 r. podczas bitwy powstania styczniowego. Pułkownik dowodził oddziałem ochotników włoskich. 


Pod koniec dnia trafiłyśmy jeszcze do małego, ale ładnego parku (Parco Caprotti), w którym spędziłyśmy chwilę czasu. Później skierowałyśmy się już w stronę stacji kolei miejskiej. Dzień był bardzo intensywny, ale krótki (w końcu listopad). My podczas wyjazdu chciałyśmy też trochę odpocząć, a pogoda nie sprzyjała odpoczynkowi na łonie natury, więc pojechałyśmy do wynajętego mieszkania. Wcześniej jeszcze poszłyśmy do sklepu (w końcu trzeba coś jeść), a to też nie należało do najprostszych. Jak się później okazało, do najbliższego sklepu miałyśmy spory kawałek.


Fontanna Gaetano Dionizetti
Fontanna Gaetano Dionizetti

Bercia: Kiedy już udało nam się dotrzeć do mieszkania byłyśmy dość mocno zmęczone. Dobra kolacja i wino były dobrym zakończeniem tak intensywnego dnia. Niestety nie dane nam się było wyspać, musiałyśmy wstać ok 3 w nocy (!), żeby zdążyć dojść na autobus na lotnisko.

Niestety, nie sprawdziłyśmy dobrze miejsca noclegu pod tym względem, a zarówno przylot jak i samolot do następnego punktu wycieczki - Bremy miałyśmy w takich godzinach, że czekał nas spacer na autobus (7,8 km). 

Paula: Myślę, że po tym wyjeździe zawsze będę sprawdzać jaki jest dojazd do rezerwowanego noclegu. Za to na plus mogę zaliczyć sam pomysł noclegu z Airbnb - mieszkanie było bardzo wygodne.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Kim jesteśmy?



Cześć! Prowadzimy ten blog aby dzielić się z Wami naszymi przygodami. Jest to nasze miejsce w sieci, dlatego też znajdziecie tutaj posty na tematy bliskie naszym sercom.

Paula & Bercia

Instagram

Facebook