sobota, 21 marca 2020

Spacery z kotem

Kot na spacerze w lesie

Pewnie część z Was już od jakiegoś czasu wie, że mamy futrzaka i czasami zabieramy go ze sobą na wycieczki. Ale jak to działa? Przecież kot to zwierzak typowo domowy, prawda?


Nie do końca. ;) My naszą kicię znalazłyśmy w trawie przy rzece Bystra w Zakopanem. Była wtedy małym kłębkiem futra, zębów i pazurów, który wcześniej najpewniej nie miał za dużo kontaktu z ludźmi. Przygarnęłyśmy ją z założeniem, że będzie częścią naszego życia, ale nie damy się zniewolić, co wiąże się z przystosowaniem do wychodzenia z domu.

Dzisiaj jest pierwszy dzień wiosny, więc pewnie część z właścicielu kotów myśli o wyprowadzaniu swoich podopiecznych na spacery. Postaramy się dać Wam dzisiaj kilka wskazówek ;)


Xena pozująca na spacerze
Xena na spacerze w lesie

Kot na smyczy - jak zacząć?


Na początek należy przyzwyczaić futrzaka do szelek. Oswajanie z nowym elementem ubioru zaczynamy od zakładania ich w domu. Bardzo ważną rzeczą jest ich odpowiedni wybór i dopasowanie, tak, aby kociak nie miał możliwości się z nich wyswobodzić. Początki bywają trudne, chociaż dużo zależy od konkretnego osobnika. My Xenę, zaczęłyśmy przyzwyczajać do szelek praktycznie od samego początku jak tylko znalazłyśmy szelki w jej rozmiarze (miała pewnie ok 2-3 miesięcy).

Jak długo ubierać kota w domu? Tak długo, jak to będzie konieczne. Kiedy przestanie traktować szelki jako zło konieczne (objawy: bezruch, tarzanie się, wyginanie grzbietu, próby wyswobodzenia się) można uznać ten etap za zakończony.

Już w tym momencie nastąpi pewna selekcja. Część właścicieli pewnie nie dotrwa do momentu wyprowadzenia kota na spacer, ponieważ już samo przyzwyczajenie do szelek wymaga systematyczności i konsekwencji w działaniu. Drugą kwestią jest to, że nie każdy kot jest w stanie zaakceptować nowe "ubranko", a jest to bezwzględna dyskwalifikacja do spacerów na smyczy.

Pierwsze spacery


Kiedy już stwierdzimy pełną akceptację wobec szelek możemy próbować pierwszych prób wyjścia.  Niektóre osoby przyzwyczajają koty do smyczy w domu. My świadomie pominęłyśmy ten etap, nie chciałyśmy, żeby Xena czuła się w mieszkaniu w jakiś sposób ograniczona. 

Nie należy spodziewać się wiele po pierwszych spacerach. Oczywiście, może się zdarzyć, że kot od razu będzie ciekawy świata i nie będzie się niczego bać, jednak nie będą to pewnie częste przypadki. Na pierwsze spacery należy wybierać ciche i spokojne miejsca. Najlepiej aby w pobliżu w miarę rzadko pojawiały się różne zagrożenia np, psy czy inni ludzie (pojęcie zagrożenie musimy postrzegać z punktu widzenia kota). 


Jeden z pierwszych kocich spacerów
Pierwsze wyjścia

Jak długo może trwać przyzwyczajanie kota do spacerów? 


Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jednak trzeba nastawić się raczej na długi proces, a nie natychmiastowe efekty. Na pewno dużo łatwiej jest oswoić z nieznanym młodego kociaka, niż dorosłego. Tak samo łatwiej będą mieć właściciele kotów ciekawych świata, mniej bojaźliwych lub przekształcenie kotów wychodzących (samopas) na koty wychodzące na smyczy. Myślę, że każdy właściciel indywidualnie musi podjąć decyzję, czy jego kot "nadaje się" na spacery. Czy jest szansa, że w przyszłości będzie mu to sprawiać przyjemność oraz kiedy ewentualnie zaprzestać prób.


Odpoczynek na drzewie
Odpoczynek na drzewie

Jak wygląda spacer z kotem?


Spacery z kotem zasadniczo różnią się od spacerów z psem, dlatego też nie powinniśmy oczekiwać od naszych futrzaków, że będą posłusznie chodziły przy nodze z góry założoną trasą. Zacznijmy od tego, że już sam cel spaceru jest inny. Z kotem wychodzimy przede wszystkim dla KOCIEJ przyjemności. 

Kot prawdopodobnie będzie chciał iść w zupełnie innym kierunku niż Ty i to jest zupełnie normalne. Zazwyczaj nie będzie to ścieżka, a krzaki, ewentualne przemykanie od drzewa do drzewa. Może się zdarzyć tak, że kot poczuje potrzebę zaszycia się gdzieś w trawie i obserwowania świata z jednego miejsca, albo obwąchiwania każdego źdźbła trawy w okolicy. W miarę możliwości i cierpliwości powinniśmy mu na to pozwolić, w końcu to dla naszych futrzaków to całe zamieszanie ;)


Kot na smyczy - pierwszy sukces
Jeden z pierwszych PRAWDZIWYCH spacerów 

Jak cały ten proces wyglądał w naszym przypadku?


Xena, tak jak już wspomniałam, zaczęła nosić szelki dosyć wcześnie. Po wstępnym przyzwyczajeniu do "ubranka" zaczęłyśmy wychodzenie z domu. Jednak zaczynałyśmy od przeniesienia kota w transporterze w jakieś spokojne miejsce. Tam próbowałyśmy spacerów, jednak nasz kot nie współpracował. Z jednej strony była bardzo ciekawska, z drugiej bała się praktycznie każdego głośniejszego dźwięku, np. szumu wiatru.

Początki były baaardzo ciężkie. Zaczynałyśmy od lasu, pierwsze spacery to było głównie chodzenie z kotem na szyi lub ramieniu, aby czuł się bezpiecznie, mógł wszystko obserwować i oswajać się z otoczeniem. Były też przesiadywania w parku na trawie i próby zabawy wędką i piłeczkami, ale wszystko na zewnątrz przecież jest ciekawsze od ulubionych zabawek. Pierwsze prawdziwe spacery były dla nas, opiekunów, prawdziwą radością. 


Spacer z kotem po śniegu
Zimowe wyjścia
Stopniowe przyzwyczajanie Xeny do wyjść i bardzo duże zapasy cierpliwości doprowadziły nas do punktu w którym jesteśmy dzisiaj.  Udało nam się przejść z kotem kilka szlaków w Karkonoszach w tym czasie mieszkając pod namiotem oraz popłynąć z kotem w rejs, a wymagało to dużo więcej zaangażowania i obowiązków niż w normalnych warunkach.

Nasze wspólne spacery wciąż wymagają od nas wiele zaangażowania i pracy z naszej strony (bywają lepsze i gorsze okresy). Xena pomimo tego, że potrafi spędzać całe dnie na balkonie (z którego słychać odgłosy ulicy) wciąż boi się podejść chociażby na kilkanaście metrów do jezdni. Zdarza się, że czegoś się przestraszy na spacerze to później po założeniu szelek się chowa i trzeba ją od nowa przyzwyczajać (a już bywało tak, że z niecierpliwieniem czekała na spacer pod drzwiami).


Zapora w Karpaczu - wyprawa z kotem
Nad zaporą w Karkonoszach

Na własnym przykładzie wiemy, że spacery z kotem to duże zobowiązanie właściciela względem kota. Dużo łatwiej ten proces przejść wychodząc regularnie niż od czasu do czasu. Powodzenia!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Kim jesteśmy?



Cześć! Prowadzimy ten blog aby dzielić się z Wami naszymi przygodami. Jest to nasze miejsce w sieci, dlatego też znajdziecie tutaj posty na tematy bliskie naszym sercom.

Paula & Bercia

Instagram

Facebook